Ratunek dla zwiazku

Każdego roku tysiące małżeństw decyduje się na rozstanie nawet nie próbując uprzednio ratować związku. Kiedy wydaje się, że nic już nas nie łączy, wybieramy wygodne wyjście, jakim jest rozwód za porozumieniem stron. Wszystko potrafi odbyć się w przeciągu pół godziny i w zasadzie ponownie jesteśmy wolni oraz możemy wrócić do obiegu. Najwięcej rozwodów przypada na osoby, których małżeństwo ma mniej niż pięć lat stażu. Problem polega na tym, że nie radzimy sobie z codziennością, którą musimy dzielić z drugą osobą. Powinniśmy spotkać się jednak w połowie drogi, wypracowując nieoceniony w każdym związku kompromis.
Czy narastające kłopoty w małżeństwie zawsze muszą prowadzić do rozwodu? Oczywiście, że nie. Poradnia małżeńska to miejsce, gdzie znajdziemy pomoc i wiele odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Terapeuta pełni podczas wizyty rolę mediatora, który nauczy nas rozmawiać, przewidywać i podejmować walkę o to co nas połączyło. Najczęstszym powodem naszych niepowodzeń są problemy komunikacyjne, które dotyczą rozbieżnych potrzeb partnerów w sprawach seksu, trwonienia pieniędzy oraz wychowania dzieci. Nie bez znaczenia jest również to, że zwyczajnie nie znamy dobrze swojej drugiej połówki. Mówimy w takim przypadku o niezgodności charakterów.
Albo wcześniej nie dostrzegaliśmy pewnych zachowań, które na dzień dzisiejszy nas irytują i frustrują, albo też wynikły one podczas wspólnego życia zupełnie naturalnie. Jako ludzie ciągle się zmieniamy i charakter również podlega temu procesowi, a czasem nasze uczucie do partnera zwyczajnie ulega zmianie na skutek utraconego zaufania. W Polsce niestety wciąż panują stereotypy, które mówią o tym, że terapia małżeńska to wstyd i coś nienaturalnego, przy czym sami nie potrafimy sobie pomóc. Jest to błędne koło, które najczęściej ma swój finał na sali rozwodowej.